List otwarty Burmistrza Karlina skierowany do Radnych Rady Miejskiej i mieszkańców gminy Karlino
23 / 12 / 2019 | Michał | wyświetleń: 383

List otwarty Burmistrza Karlina

skierowany do Radnych Rady Miejskiej i mieszkańców gminy Karlino

 

Szanowni Państwo,

wydarzenia minionego czasu skłoniły mnie do swego rodzaju refleksji związanej z problemem dotyczącym podejmowania przez co niektóre osoby różnorodnych działań, jako realizowanych w błędnie pojmowanym interesie naszej Gminy.

To szeroko, acz błędnie interpretowane pojęcie, jest moim zdaniem nadużywane oraz nadinterpretowane. Często bowiem wykorzystywane jest wyłącznie dla własnych partykularnych celów i osiągnięcia korzyści natury politycznej, poprzez zwrócenie uwagi mieszkańców Karlina na swoją osobę, przy jednoczesnym godzeniu w dobre imię i wizerunek Burmistrza Karlina, podległych mu pracowników Urzędu Miejskiego w Karlinie, ale przede wszystkim naszej Gminy.

Każdemu obywatelowi, w tym również radnym Rady Miejskiej w Karlinie przysługuje oczywiście pełne prawo do kwestionowania działań podejmowanych przez Burmistrza. W kontekście radnych jest to tym bardziej uzasadnione, albowiem, Rada Miejska w Karlinie jest przecież organem stanowiącym i kontrolnym. Niemniej nie może zniknąć z pola widzenia mieszkańca Gminy, że łatwo jest choćby głosować przeciwko niektórym uchwałom, na przykład w sprawie budżetu, podwyżek opłat, jednocześnie nie wskazując innego sposobu na zgromadzenie środków finansowych do realizacji nałożonych na Gminę zadań. Łatwo jest później powiedzieć – ja byłem przeciw. Natomiast pełnienie funkcji radnego i korzystanie z przysługujących radnemu uprawnień ma bardzo doniosłe znaczenie dla codziennego życia mieszkańców Gminy. Głosowanie za konkretną sprawą lub przeciw niej zawsze powinno być poparte argumentami natury merytorycznej, a nie zaś politycznej. Konstruktywna krytyka i spór w ramach szeroko pojętego interesu Gminy powinny sprowadzać się do tego, że oponent przedstawia inny, może lepszy, może gorszy pogląd na daną sprawę, ale poparty fachowym uzasadnieniem, zaś w sprawach majątkowych winien zawierać stosowne wyliczenie, analizę finansową przedstawionej koncepcji.

Szczególnie jednak szkodliwe dla wizerunku naszej Gminy jest działanie zmierzające właśnie do ochrony błędnie pojmowanego Jej interesu poprzez prowadzenie własnych „śledztw”. Mam na myśli takie „śledztwa”, które godzą w dobre imię Gminy oraz jej władz, bowiem nie są poparte żadnymi rzeczywistymi dowodami, które miałyby potwierdzać wystąpienie rzekomych nieprawidłowości w Urzędzie Miejskim w Karlinie.

Parę dni temu wpłynęło do tut. Urzędu postanowienie Prokuratury Rejonowej w Kołobrzegu o umorzeniu śledztwa wszczętego na skutek zawiadomienia złożonego przez byłego radnego Rady Miejskiej w Karlinie Pana Bogdana Piłkowskiego. Może pamiętacie Państwo, jak w  lutym 2018 roku na sesji Rady Miejskiej, Pan Bogdan Piłkowski z pełnym przekonaniem wskazywał na stwierdzone jego zdaniem nieprawidłowości i nadużycia związane z organizacją imprezy w ramach przyznanej dotacji ze środków Unii Europejskiej „W zdrowym ciele zdrowy duch – partnerskie spotkania seniorów”. Jak przekonywująco twierdził, że w Gminie mają miejsce nieprawidłowości nawet co do kwoty rzędu 40.000 zł. Po czym, bez względu na przedstawienie Jemu i innym Radnym konkretnych wyjaśnień w tej sprawie, złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z tym wydarzeniem oraz innymi imprezami, które odbywały się z 2010 roku w naszej Gminie ramach obchodzonych Dni Karlina.  Pan Bogdan Piłkowski działając właśnie w imię błędnie pojmowanego interesu Gminy wskazał w treści zawiadomienia, że w Urzędzie Miejskim w Karlinie od wielu lat mamy do czynienia z nierzetelną, nazwaną przez niego w sposób szyderczy „wyjątkowo kreatywną księgowością” i praktykami obarczonymi nieprawidłowościami natury finansowej. Sprawa trwała przed organami ścigania niemal przez rok. Gromadzono dokumenty, przesłuchiwano wielu świadków, powołano biegłego rzeczoznawcę z zakresu rachunkowości, co w mieszkańcach Karlina mogło zrodzić przekonanie, że sprawa rzeczywiście ma charakter rozwojowy, zaś władze Gminy musiały dopuszczać się rozlicznych działań niezgodnych z prawem.

Pan Bogdan Piłkowski żądał przeprowadzenia rozlicznych czynności od organów ścigania, między innymi:

  • przesłuchania wszystkich osób ze strony polskiej i niemieckiej, biorących udział w tych imprezach – czy były w każdy dzień imprez, czy jadły posiłki (za które zapłaciliśmy) i kiedy je jadły (albowiem znana autorowi zawiadomienia osoba miała brać udział tylko w jednym spotkaniu i kolacji);
  • badania tachometrów od wynajętych przewoźników, z powodu rzekomych nieprawidłowości przy weryfikacji przejechanych kilometrów;
  • przedstawienia uprawnień osób zatrudnionych w charakterze tłumaczy, albowiem kwestionowano ich kompetencje w zakresie znajomości języka niemieckiego;
  • wykazania kwalifikacji osoby będącej ratownikiem, albowiem występuje zagrożenie życia osób uczestniczących;
  • celowości wynajęcia firmy fotograficznej (dot. Biegu Papieskiego), albowiem nieznany jest krąg osób, którym wykonywano fotografie oraz czy korzystał
    z tych usług Burmistrz?;
  • weryfikacji czy podawano podczas spotkań napoje, kawę, herbatę, albowiem podatek VAT na fakturze był określony na poziomie 8%, a stawka podatku wynosić ma 23%;
  • sprawdzenia licencji na przewóz wycieczek zagranicznych wynajętej firmy przewozowej MAX TRANS;
  • powołania biegłego do spraw finansowych niezwiązanego z Gminą Karlino
    z uwagi na podejrzenie nierzetelności w przypadku istnienia jakichkolwiek związków z Gminą;
  • sprawdzenia rachunków na produkty, z których firma BC CLUB RADOM przygotowywała posiłki.

To oczywiście tylko niektóre z wielu wątków wskazywanych przez Pana Bogdana Piłkowskiego w treści zawiadomienia o działaniu na szkodę interesu publicznego przez Burmistrza i podległych mu pracowników Urzędu Miejskiego w Karlinie. W celu potwierdzenia wystąpienia rzekomych nieprawidłowości w związku z organizowanym dla mieszkańców imprez w ramach Dni Karlina z 2010 roku Pan Bogdan Piłkowski posłużył się materiałami, które, jak sam określił, stanowiły wynik prac gminnej Komisji Rewizyjnej, której ówcześnie był członkiem.

Te wszystkie działania Pana Piłkowskiego, jak można domniemać z Jego wypowiedzi, były realizowane na rzecz i dla dobra naszej Gminy. W konsekwencji należy postawić pytanie: I cóż to działanie przyniosło naszej Gminie? Przez cały okres trwania postępowania prokuratorskiego, Gmina nie mogła odzyskać zrefundowanej i przyznanej już kwoty ponad 54 tysięcy złotych (przy tak trudnej sytuacji finansowej Gminy), musieliśmy nawet zwrócić uzyskaną zaliczkę i to z nadwyżką z uwagi na rozliczenia w walucie Euro. Zgromadzono około 2.000 kart akt sprawy z czego ponad 600 kart dla imprezy z 2017 r. i ponad 1.200 kart dla imprez 2010 roku. Pracownicy Urzędu Miejskiego w Karlinie przez 4 dni segregowali i kserowali, wyciągniętą z archiwum zakładowego dokumentację oraz potwierdzali ją za zgodność z oryginałem (tj. podpisywał za zgodność sekretarz - 1.130 kartek). Nie sposób również pominąć ile czasu, jak również stresu kosztowało to pracowników Urzędu Miejskiego w Karlinie, którzy byli wzywani na Prokuraturę w celu ich przesłuchiwania przez organa ścigania (łącznie z Burmistrzem, a ponadto wzywani byli właściciele firm i pracownicy rozliczający przedmiotowe projekty).

W tym miejscu chcę podkreślić, że nikt nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, ale ważne jest, aby zawiadomienie było poparte sprawdzonymi, rzetelnymi informacjami i dowodami. Niech zawiadomienie oparte będzie o  fachową wiedzą i znajomość sprawy, której się dotyka. Osobiście nie jestem przeciw  kontroli, sprawdzaniu, a nawet składaniu zawiadomień do organów ścigania, jeżeli faktycznie miało miejsce naruszenia prawa. Nie godzę się jednak na  pomówienia, przedstawianie nieprawdy lub przedstawiania wyłącznie własnej wersji wydarzeń, bez wskazania pełnych materiałów. W sprawach badanych przez Prokuraturę Rejonową w Kołobrzegu były bowiem składane przez Burmistrza wyjaśnienia, szeroko odnoszące się do stawianych zarzutów i wykazujące ich bezpodstawność. W sposób przejrzysty wytłumaczono, że realizacja poszczególnych działań w ramach projektu i sposób ich rozliczenia były zgodne z jego założeniami oraz kryteriami przyjętymi przez Instytucję Pośredniczącą.  Przedmiotowe wyjaśnienia były również złożone w sprawie rzekomych nieprawidłowości, wykazanych w kontroli imprez za 2010 rok w ramach przedłożonego protokołu ówczesnej Komisji Rewizyjnej.

Z nieznanych przyczyn Pan Bogdan Piłkowski nie przedstawił w treści swojego zawiadomienia treści tychże wyjaśnień, przekazując organom ścigania  jedynie informacje mające potwierdzać zasadność jego twierdzeń w tych sprawach. Zatem i w tym miejscu zadaję pytanie: Czy takie działalnie było realizowane na rzecz i dla dobra naszej Gminy? Odpowiedź na to pytanie jest jednoznacznie negatywna. Było to bowiem działanie z niskich pobudek, motywowane żywioną przez Pana Bogdana Piłkowskiego niechęcią wobec mojej osoby jako Burmistrza Karlina oraz w celu osiągnięcia swoich indywidualnych interesów natury politycznej.

Niemniej w tej sprawie każdy radny i każdy mieszkaniec naszej Gminy musi sam sobie zatem odpowiedzieć na to pytanie i w przyszłości podjąć decyzję – na kogo głosuję, komu powierzam los i sprawy naszej małej wspólnoty.   

 Postępowanie wszczęte na skutek wniosku Pana Bogdana Piłkowskiego, Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu umorzyła wobec braku znamion czynu zabronionego. Powołany biegły rzeczoznawca potwierdził prawidłowość  prowadzonej rachunkowości, zwanej przez Pana Bogdana Piłkowskiego „wyjątkowo kreatywną księgowością”. Biegły nie dostrzegł uchybień co do realizowanych zadań i ich rozliczenia.

Gorzka refleksja wobec ww. wydarzeń skłania mnie do jednoznacznego stwierdzenia, że nie pozwolę na bezkarne obrażanie mojej osoby oraz podległych mi pracowników, a w konsekwencji godzenie w wizerunek i dobre imię Gminy. Nie pozostanę obojętny wobec wysuwania fałszywych oskarżeń, bezpodstawnego wskazywania braku kompetencji lub stosowania bezprawnej „prowokacji”. Nie strasząc nikogo wskazuję, że nie pozwolę by na podstawie zatajania części istotnych informacji, bezkarnie przedstawiać fałszywy obraz zdarzeń i wysnuwanych na tej podstawie nieprawdziwych wniosków. Podkreślam, użyję wszelkich dostępnych mi środków przewidzianych prawem, aby osoba odpowiedzialna za kierowanie fałszywych oskarżeń względem mojej osoby, jak również podległych mi pracowników Urzędu Miejskiego w Karlinie poniosła wymierne konsekwencje prawne.

grafika
Załączniki:
Wyślij link mailem
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
WYPOWIEDZ
SIĘ